Premiera Xiaomi 17T szybciej o 4 miesiące
Xiaomi decyduje się na drastyczną zmianę strategii premier, która kończy sześcioletni cykl stabilizacji.
Od czasów legendarnego modelu Mi 10T, linia z literą „T” debiutowała z matematyczną precyzją we wrześniu. Rok 2026 przyniesie jednak rewolucję. Flagowce z serii 17T oraz 17T Pro mają zadebiutować już w drugim kwartale, co oznacza przyspieszenie premiery o blisko cztery miesiące.
Geekbench AI potwierdza. Dimensity 8500 pod maską
Najmocniejszym dowodem na zbliżający się debiut jest pojawienie się modelu o oznaczeniu 2602DPT53G w bazie Geekbench AI. Historia przecieków uczy nas, że obecność urządzenia w tym benchmarku zwiastuje premierę w perspektywie tygodni, a nie miesięcy.
Testy potwierdziły architekturę nowej jednostki MediaTek Dimensity 8500. Procesor ten składa się z:
- Głównego rdzenia taktowanego zegarem 3,40 GHz,
- Trzech rdzeni wydajnościowych 3,20 GHz,
- Czterech jednostek energooszczędnych 2,20 GHz.
Z wynikiem około 1709 punktów dla pojedynczego rdzenia, układ ten plasuje się idealnie pomiędzy zeszłorocznym modelem 8300 a topowym Dimensity 9500. Całość wspiera 12 GB pamięci RAM oraz najnowsze oprogramowanie HyperOS 3 oparty na systemie Android 16.
Certyfikacja i zagadka zasilania
Urządzenie to przeszło już globalną ścieżkę certyfikacji (IMDA, NBTC, SIRIM oraz FCC), co jasno wskazuje na szeroką dostępność poza Chinami. Szczególną uwagę przykuwają jednak dane z dokumentacji FCC. Według nich 17T otrzyma ogniwo o pojemności znamionowej 6360 mAh z szybkim ładowaniem 100 W.
W sieci pojawiają się jednak rozbieżności. Niektórzy informatorzy sugerują pojemność typową na poziomie 7000 mAh i ładowanie 67 W. Różnica ta wynika najpewniej z zastosowania nowoczesnych ogniw krzemowo-węglowych, gdzie marketingowa pojemność „typowa” jest znacznie wyższa od „znamionowej”. Kwestia szybkości ładowania pozostaje otwarta i może zależeć od konkretnego regionu dystrybucji.

Xiaomi 17T Pro
O ile standardowy model 17T to solidna ewolucja, o tyle wariant Pro zapowiada się na prawdziwego „killera” flagowców. Specyfikacja robi wrażenie nawet na tle najdroższych urządzeń na rynku:
- Procesor Dimensity 9500,
- Ekran z odświeżaniem 165 Hz,
- Gigantyczna bateria 8500 mAh,
- Wbudowany wentylator chłodzący – rozwiązanie znane dotychczas niemal wyłącznie z telefonów stricte gamingowych.
Dodatkowo model Pro zostanie wyposażony w ultradźwiękowy czytnik linii parpapilarnych oraz podwójny certyfikat odporności: IP68 i IP69.
Możliwości fotograficzne
Współpraca z marką Leica trwa w najlepsze. Oba modele otrzymają potrójny zestaw aparatów oparty na sensorze głównym OmniVision OVX8000 (50 MP) oraz teleobiektywie Samsung JN5D (50 MP). Kluczową różnicą będzie jednak konstrukcja tego drugiego. Model z dopiskiem Pro otrzyma teleobiektyw peryskopowy, który drastycznie poprawi jakość zbliżeń i możliwości optyczne w porównaniu do standardowego rozwiązania w bazowym 17T.
Podsumowanie
Przyspieszenie premiery serii 17T to agresywny ruch ze strony Xiaomi, który ma na celu uderzenie w konkurencję w połowie cyklu życia ich flagowców. Najbardziej fascynuje mnie kierunek, w którym idzie model Pro. Implementacja aktywnego chłodzenia (wentylatora) sugeruje, że Xiaomi przestaje traktować serię T jako „tańszą alternatywę”, a zaczyna jako platformę dla maksymalnej wydajności. Jeśli plotki o baterii 8500 mAh się potwierdzą, możemy doczekać się smartfona, który wyznaczy nowe standardy czasu pracy w branży, deklasując obecnych liderów. A już obecność nagrywania rozmów w tym telefonie sprawi, że będzie on kompletny.
