Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/24/2014 in all areas

  1. 1 point
  2. 1 point
    Ok sprawa się wyjaśniła. Problem tkwił w Orange. Po przejściu na abonament, usługa MMS została domyślnie wyłączona. Musiałem ponownie włączyć ją, na stronie Orange na moim koncie. Pozdr! Temat można zamknąć.
  3. 1 point
    To tylko potwierdza pewien fakt - z racji niskiej ceny używa się tutaj jednego z najtańszych klejów LOCA - czego właśnie masz efekt. Klej ten źle zasycha, robią się plamy, ściskają szkło wyświetlacza powodując bad pixele, a w najgorszych przypadkach robią z dotyku pająka! Wiem z własnego doświadczenia. Gdy zaczynaliśmy robić takie naprawy, to dostaliśmy na starcie właśnie taki klej. Szkoda gadać.... Nie dość że pachniał dosłownie jak czerwony VIFON, to po prawidłowej procedurze wymiany nowe szkło z ekranem albo pękało, albo robiły się przebarwienia. OnePlus przykładowo, którego posiada mój znajomy (skubany trochę przepłacił, ale to nieważne) też miał taki problem z plamami na dole, tylko że tam sprawa wygląda trochę inaczej. W OnePlus w większości wypadków wystarczy wziąć dobrą lampkę UV i naświetlić ekran przez góra minutę i problem znika. Tam problemem był zbyt szybki proces produkcji, w którym nie dano wystarczającej ilości czasu na to, aby klej mógł spokojnie zaschnąć. Jeśli ktoś nie doprowadził do stwardnienia kleju (wystawienie na słońce wyświetlaczem do góry) to było to łatwe do odratowania. Dla porównania znajomy, który ma Mi3 też ma widoczną plamę, ale w górnym rogu. Nie przeszkadza, ale na pierwszy rzut oka widać, że tam jest (tragedii nie ma). I co najważniejsze - plama ta ukazała się dopiero po około półrocznym użytkowaniu smartphone. Klej po prostu zblakł przez ten czas. Lampa UV kompletnie nic na to nie poradzi. Bronienie Xiaomi jako pisanie, że miało się 10 sztuk tych słuchawek i nic takiego nie zauważono albo pisanie Bartka, że ludzie nie mają co robić, tylko wpatrywać się w Smartphone szukając plam - no ludzie, bez przesady. Inwestując pieniądze w Chiński produkt, którego cena jest porównywalna przykładowo z Nexusem 5 i podobnymi (rzędu ~1300 zł) to jest błąd nie do przyjęcia. Pamiętajcie zawsze o tym, że w razie takich problemów trzeba to odsyłać do Chin i czekać, a jeśli gwarancja minie, to szansa szybkiego kupna części zamiennej jest nikła. Zauważyłem również w waszych fan bojowskich wypowiedziach najeżdżanie na LG, czy słuchawki Samsunga. Co za kompletne bzdury ktoś wypisywał mówiąc, że LG robi słabe nakładki, albo że G3 potrafi lagować tak bardzo, że znajomy bardzo narzeka. Tylko jaki znajomy? Taki wymyślony z głowy rozumiem? Brat ma G3 i molestuje go niesamowicie, MKBHD (jeśli wiecie kto to jest) też aktualnie go bardzo molestuje i jakoś lagów żadnych nie dostrzegł, a jeśli by tak było to zaraz na jego fejsie taka informacja by została pokazana. Ponadto czytając Internety nie widzę narzekania ludzi na ten smartphone. Takim gadaniem chcecie sobie dowartościować? Słabo to wychodzi naprawdę. Ktoś jeszcze tutaj w poście napisał, że wykonanie bodajże G2 jest plastikowe - wypowiem się w ten sposób, że wolę już mieć ten plastikowy G2 niż Xiaomi za takie same pieniądze, bo jeśli ten pierwszy mi się zepsuje, to bez problemu oddam na gwarancję. A w tym drugim różne rzeczy się dzieją - jak nie problemy z klejem, to potem odsyłaj to do chin i czekaj martwiąc się, czy na pewno dotrze, zostanie naprawiony i wróci. Do tego MIUI, które ostatnio jest mamrate i lubi płatać figle w postaci BUGÓW i innych udziwnień. Dlatego jestem prostego zdania - jeśli cena słuchawki od Xiaomi jest porównywalna z produktem normalnie u Nas dostępnym - bierzmy ten drugi. Masz gwarancję realizowaną tutaj, masz podobną specyfikację, masz mnóstwo custom romów. Nie jesteś zamknięty na jeden system, który nie jest wcale taki doskonały, jak niektórzy go chcą na siłę tutaj przedstawić. Słuchawki od Xiaomi nie są złe, mają świetne parametry, ładny wygląd (choć MI4 moim zdaniem zerżnięte kompletnie od jabłka względem ramek) i ich cena nie jest odstraszająca, ale pamiętajcie o jednym. Nie da się mieć wszystkiego. Zawsze będzie zasada "coś kosztem czegoś". Musicie liczyć się z takimi niedogodnościami. I nic na to nie poradzicie. Jeden nie będzie miał żadnych problemów, drugi trafi na taki cukierek....